Nie tak dawno temu, bo we wrześniu, opisywałam absurdalną interpretację Katowickiej Izby Skarbowej, która stwierdzała, że działalność Banków Czasu (czyli bezgotówkowa wymiana usług) powinna podlegać opodatkowaniu. Interpretacja taka stawia pod znakiem zapytania jakąkolwiek bezinteresowność, bo w jej świetle, kiedy "jeden sąsiad podlewa kwiaty innemu, a ten odwdzięcza mu się myciem naczyń, obie strony są zobowiązane do odpowiedniego obliczenia podstawy opodatkowania. Najkrócej rzecz ujmując, trzeba wówczas obliczyć różnicę między wartością podlewania kwiatów i zmywania naczyń. Osoba, która „zyskałaby” na takim odejmowaniu, musiałaby odprowadzić podatek."
W związku z tą sytuacją zareagowali posłowie, którzy wnieśli interpelację do Ministra Finansów. Odpowiedź jednak nie jest jednoznaczna, wiceminister uznał, że sprawa wymaga głębszego zbadania i zasugerował, że każda taka sprawa powinna być rozpatrywana indywidualnie. Póki co pozostaje więc czekać na jednoznaczne stanowisko resortu finansów i mieć nadzieję, że "Oprócz zasady powszechności podatków obowiązują przecież konstytucyjne zasady subsydiarności i sprawiedliwości społecznej, podług których państwo powinno wspierać inicjatywy oddolne, pełnić rolę opiekuna i dokonywać takiej wykładni prawa, która owe zasady by uwzględniała."
stąd
A jako post scriptum chciałabym zaprosić opolskie mamy na spotkanie dotyczące Banku Czasu Mam i wypożyczalni zabawek, które odbędzie jutro, czyli w piątek 27.11 o godz. 17.00 na ul. Luboszyckiej 1a/7 w Opolu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Banki Czasu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Banki Czasu. Pokaż wszystkie posty
26 lis 2009
17 wrz 2009
Banki Czasu zejdą do podziemia? Gdzie rozum???
Oto, co zbulwersowało mnie dziś z samego rana - nowa interpretacja Katowickiej Izby Skarbowej dotycząca Banków Czasu, a konkretnie konieczności opodatkowania ich działalności, ponieważ przepisy twierdzą, że
"Przychód w PIT to każda realna korzyść – czytamy w interpretacji izby. Uzyskuje ją osoba, której ktoś umył okna, wyprowadził psa, popilnował dzieci, podszkolił w języku obcym. Te wszystkie świadczenia to forma przysporzenia majątkowego.
Jak je wycenić? Na podstawie cen rynkowych usług tego samego rodzaju."
Więcej o tej sprawie można przeczytać w Rzeczpospolitej w artykule Darmowa przysługa to opodatkowana korzyść.
I jeszcze komentarz Arkadiusza Michaliszyna, partnera w kancelarii CMS Cameron McKenna
"Interpretacja o podatku od wzajemnej pomocy budzi grozę. Trudno jednak winić urzędników, którzy ją wydali. Problemem są przepisy, z których wynika, że nie można bez obaw korzystać z ludzkiej życzliwości. Od razu bowiem podpadnie się urzędowi. To hamuje ludzką inicjatywę i zniechęca do pomagania innym. Opodatkowanie przychodów z nieodpłatnych świadczeń to zresztą specialité de la maison polskiego systemu podatkowego. Cudzoziemcy często otwierają szeroko oczy, kiedy dowiadują się, że trzeba u nas opodatkować wszystko, co się dostaje za darmo."
Nic dodać, nic ująć.
"Przychód w PIT to każda realna korzyść – czytamy w interpretacji izby. Uzyskuje ją osoba, której ktoś umył okna, wyprowadził psa, popilnował dzieci, podszkolił w języku obcym. Te wszystkie świadczenia to forma przysporzenia majątkowego.
Jak je wycenić? Na podstawie cen rynkowych usług tego samego rodzaju."
Więcej o tej sprawie można przeczytać w Rzeczpospolitej w artykule Darmowa przysługa to opodatkowana korzyść.
I jeszcze komentarz Arkadiusza Michaliszyna, partnera w kancelarii CMS Cameron McKenna
"Interpretacja o podatku od wzajemnej pomocy budzi grozę. Trudno jednak winić urzędników, którzy ją wydali. Problemem są przepisy, z których wynika, że nie można bez obaw korzystać z ludzkiej życzliwości. Od razu bowiem podpadnie się urzędowi. To hamuje ludzką inicjatywę i zniechęca do pomagania innym. Opodatkowanie przychodów z nieodpłatnych świadczeń to zresztą specialité de la maison polskiego systemu podatkowego. Cudzoziemcy często otwierają szeroko oczy, kiedy dowiadują się, że trzeba u nas opodatkować wszystko, co się dostaje za darmo."
Nic dodać, nic ująć.
27 lis 2008
Życie za darmo
Mnożą się, mnożą serwisy umożliwiające wymianę rzeczy i usług (Banki Czasu). I dobrze. Ostatnio mam fazę na pozbywanie się niepotrzebnych w domu gratów, ubrań, książek, płyt i szukałam miejsc w sieci, gdzie można by dać ogłoszenie. Znalazłam sporo i sama nie wiem, co wybrać. Czy na gumtree , czy gratach z chaty , czy na darach rzeczowych , czy na darmobraniu , czy też może tu . Albo tu ? Tylko, że ten ostatni serwis chyba dopiero rozpoczął działalność, bo prawie żadnych ogłoszeń tam nie ma. I bądź tu człowieku mądra... Szkoda, że nie ma jednej bazy danych darczyńców i potrzebujących, ale jeśli macie jakąś sprawdzoną, to dajcie znać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)