Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reklama. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reklama. Pokaż wszystkie posty

18 lip 2015

Ekomarketing - rób to z głową

Załóżmy, że zajmujesz się marketingiem czyjejś firmy albo marzysz o własnym ekobiznesie. Jeśli zdecydujesz się na punkt trzeci, a zwłaszcza na wprowadzenie do oferty produktów/usług o charakterze ekologicznym - zadbaj o ekomarketing i promocję. Zacznij jednak od prostych rzeczy:
1. Wyczerpującej, rzeczowej informacji na temat owych produktów/usług, obfitującej w konkrety, nie slogany. Jeśli prowadzisz e-sklep spożywczy koniecznie umieszczaj skład produktów, kraj pochodzenia, datę ważności, producenta: dla niektórych osób właśnie te dane są decydujące przy zakupie.
2. Sprawnej komunikacji z klientami, także tymi potencjalnymi (odpowiadaj na maile, aktualizuj stronę www, zadbaj o responsywność, czyli czytelność na urządzeniach mobilnych).
3. Przemyśl inne wirtualne kanały promocji, ale nie rzucaj się na wszystkie (media społecznościowe, blog/videoblog, instagram, newsletter) - wybierz 1-2 i prowadź je konsekwentnie. Nie ma nic gorszego niż porzucony blog firmowy z dwoma wpisami, fanpage aktualizowany 2 lata temu, czy niechlujny newsletter wysyłany od sasa do lasa.
  • Co do tego ostatniego - jeśli już wysyłasz mailing, to zadbaj o formę i grafikę, a przede wszystkim o treść. I nie wysyłaj za często - lepiej rzadziej a lepiej :-) Za przykład pozytywny może służyć newsletter Agaty Dutkowskiej z Latającej Szkoły (uwielbiam i na każdy czekam z niecierpliwością), czy pracowni k. (tej od naturalnych placów zabaw). Był też newsletter "Twój sobotni pies w majtkach" ze sklepu Black Ribbon Lingerie, który już nie istnieje. Ale pamiętam go do dziś, chociaż nigdy nic tam nie kupiłam (nie przywiązuję wagi do bielizny). Newsletterów nie wykasowałam ze skrzynki mailowej, ponieważ autorce udało się połączyć swój biznes (sklep z autorską bielizną) z działaniami CSR. W dodatku robiła to z humorem. W każdym mailingu przedstawiała jednego psa ze schroniska - kupując konkretny produkt deklarowała, że konkretna kwota z ceny pójdzie na Fundację Psiegrane Marzenia. Pokazała w ten sposób, że nawet przy jednoosobowej działalności gospodarczej można wykazać się odpowiedzialnością społeczną i troską o zwierzęta. Tylko trzeba mieć pomysł.
4. Akcji marketingowych, niekoniecznie promocji. Mam kilka ulubionych przykładów, niektóre są uniwersalne, do zastosowania przy każdym biznesie.




  • Drugą uniwersalną ekoopcją jest sadzenie drzew :-) Jest np. czeski zespół muzyczny Please The Trees, który sadzi drzewa w każdym mieście, gdzie gra koncert. Posadzili już 266 drzew, jest nawet mapa.



Albo sklep odzieżowy TenTree który za każdą kupioną rzecz sadzi 10 drzew. Jest konwerter on-line, z którego korzystam, z licznikiem posadzonych drzew (za każde 5000 przekonwertowanych dokumentów). Ten zabieg można wykorzystać praktycznie w każdej sferze marketingu (np. "zapisz się do naszego newslettera. Za każdych 1000 wysłanych maili, sadzimy drzewo".).  I równie ładnie można go "sprzedać" marketingowo.
  • Trzecim rozwiązaniem, które mi się podoba, są zbiórki surowców wtórnych połączone z wymianą śmieci na sadzonki lub karnety do kina albo na jogę (ale przecież mogłyby to być karnety na większość usług lub towary sprzedawane przez twoją firmę). Większe firmy organizują takie akcję stacjonarnie (np. Ikea, Tesco) we współpracy z lokalnym odbiorcą odpadów, mniejsze mogą się włączyć w akcje organizowane przez NGO-sy (np. Zamień odpady na kulturalne wypady, Recykling daje owoce,  czy comiesięczne zbiórki na BioBazarze w Warszawie), centra handlowe lub instytucje.

5.Jeśli decydujesz się na wizytówki - lepiej mniej, a oryginalniej.
Może też nie warto drukować - kody QR sprawdzą się dobrze w tej roli. Ciekawym rozwiązaniem jest też ładnie zaprojektowana pieczątka, którą można odbijać na papierze z odzysku i w ten sposób zyskac oryginalne wizytówki.



6. Jeśli gadżety reklamowe/promocyjne, no to błagam - nie baloniki, dlugopisy czy ulotki... Stać cię na coś lepszego, zwłaszcza jeśli chcesz podkreślić, jak bardzo jesteś "eko". Zazwyczaj doradzam nasiona - w paczkach, które przecież można obrandować lub jako seed paper.


A wy, macie swoje ulubione przykłady ekomarketingu i nieściemnionych ekoproduktów i usług? Chętnie poznam :-)

27 cze 2015

Ekomarketing - nie rób tego

Czy marketing może miec coś wspólnego z ekologią? Jak zwykle jestem dosyć sceptyczna, a przez ostatnie pół roku badałam temat dość intensywnie. Mogę więc powiedzieć, że zdarzają się firmy, które rzeczywiście prowadzą działania proekologiczne i potrafią się tym pochwalić. Jednak najczęściej jest to nieudolny greenwashing. Trzeba się mieć na baczności.


Niestety specjaliści od sprzedaży, zauważyli, że "bycie eko" jest modne i się opłaca, dlatego niejako na siłę wymyślili takie pojęcie jak ekomarketing.
W skrócie chodzi o to, żeby zaprezentować firmę oraz jej produkty i usługi jako ekologiczne w celu lepszej promocji i zwiększenia sprzedaży.
Namnożyło się niedawno szkoleń dla przedsiębiorców, które oferują m.in. szkolenie z ekomarketingu. A ja mówię - nie róbcie tego. Taki sposób promocji nie jest dla wszystkich, a nieumiejętnie stosowany może obrócić się przeciwko wam.



A zatem kilka rad od Ekomanii, przedsiębiorco:

1. Nie wciskaj przedrostka EKO do nazwy swojej firmy (no chyba, że naprawdę zajmujesz się ochroną środowiska albo sprzedajesz coś, co pomaga je chronić).  Wysil wyobraźnię i nie idź na łatwiznę...


Sieć sklepów EKO - jedna z firm, która oprócz EKO w nazwie, nie ma nic wspólnego z ekologią.


2. Nie nazywaj swojego produktu "ekologicznym" (no chyba, że masz na to certyfikat). Za nieuprawnione stosowanie słów "eko", "green", "naturalny" grożą kary. Poza tym sporo już jest klientów świadomych greenwashingu, a w dzisiejszych czasach wystarczy jeden wpis na facebooku, żeby popsuć opinię nieuczciwej marce. Nie warto ryzykować.

W ekologiczność pieczątek wątpiłam tu.


3. Są rodzaje działalności, których nie da się promować jako ekologicznych. Np. firmy transportowo-przewozowe, produkcyjne, zakłady wulkanizacyjne, biura rachunkowe, szkoły językowe, reprezentanci handlowi, sklepy, hurtownie i magazyny (o ile w asortymencie nie mają produktów eko) itp., itd. Zawsze jednak można wdrożyć ekonawyki (oszczędzanie energii i zasobów), popracować nad CSR (społeczną odpowiedzialnością biznesu), zoffsetować się (zneutralizować szkodliwy wpływ/emisję CO2 działalności) lub wprowadzić usługę/produkt o charakterze ekologicznym. Przemyśl to dobrze.


Wątpliwy dla mnie przykład ekomarketingu w banku oferującym EKOkonto z bonem towarowym do Decathlonu. I to uzasadnienie:"Do tradycyjnych produktów bankowych dodajemy zalety ekologii, bo EKOlogicznie to EKOnomicznie.[slogan] Jako jedyny Bank w Polsce zatrudniamy kadrę ekologów [WTF? od kiedy ekolog to zawód?], którzy podpowiedzą Ci w jaki sposób ekologia może się opłacać. Nasze produkty zdobywają liczne nagrody i wyróżnienia niezależnych ekspertów. Bank przekaże z własnych środków 5 zł od każdego założonego EKOkonta bez Kosztów na rzecz programu Fundacji BOŚ Banku „Aktywnie po zdrowie”." [fajnie, ale co to ma wspólnego z ekologią?]

O pozytywnych przykładach ekomarketingu w następnym odcinku :-)

26 cze 2013

Mój kubek

Paczkę dziś dostałam. A w zasadzie paczuszkę. A w niej...zamówiony tydzień temu (dzięki wciąż trwającej promocji) Luno. Czyli kubeczek menstruacyjny. Jeszcze kilka lat temu o kubeczkach mało kto słyszał, ale obecnie coraz więcej jest producentów i marek: Mooncup, Lady Cup, MeLuna, Luno, Diva Cup, Lunette, Yuuki i pewnie kilka innych. Szkoda, że z sieci zniknęła strona wKubek.pl, bo było tam wyczerpujące porównanie różnych rodzajów kubków i masa wiadomości na temat ich użytkowania. Na pociechę został artykuł na Seksualności Kobiet:

Wcześniej trochę odstraszała mnie cena i jakaś tam jednak obawa dotycząca zakładania, ale postanowiłam się w końcu przełamać. Koniec z okazjonalnymi tamponami i praniem wielorazowych podpasek, dołączam do Luno Crew :-)



Przy okazji natrafiłam na filmik zrobiony przez wytwórnię Walta Disneya - "Opowieść o menstruacji", urocza retrodydaktyka :-)