14 mar 2009

Eko-pieluchy? Yes! Yes!

Temat ekologicznych pieluch zaczęłam zgłębiać ponad 2 lata temu. Szukałam alternatywy dla pampersów. Praktycznych, lekkich, mało pracochłonnych. „Prawdziwa rewolucja od czasów tetry”.
A także drogich (koszt pieluch jednorazowych przez 2,5 roku wynosi szacunkowo 3420 PLN) i cholernie nieekologicznych. Jednorazówki złożone są z przepuszczalnej folii (zazwyczaj polipropylen), wkładu chłonnego (zwykle dla zwiększenia nasiąkliwości wypełnionego żelowym absorberem na bazie poliakrylatów), folii nieprzepuszczalnej (polietylen), pasków lepiących, rzepów i gumek. Jeden z producentów umieszcza na opisie pieluchy informację „Dodatkowo w opakowaniach oznaczonych znakiem XXX znajdziesz praktyczne woreczki na zużyte pieluszki. Umieszczasz pieluszkę w woreczku i już po kłopocie.”
Po jakim kłopocie? Dla producenta może tak, jednak dla środowiska problem w tym momencie się zaczyna… Pieluchy nie ulegają recyklacji, jedyną możliwością ich pozbycia się jest składowanie na wysypiskach przez 200-400 lat lub spalenie (o szkodliwości tego drugiego chyba nie muszę nikogo przekonywać). Czy zdajecie sobie sprawę, że przeciętny niemowlak w okresie używania pieluch, zużywa ich ok. tony??? Nie, to nie przesada… O ile przyjmiemy, że dziennie maluch zużywa ok. 5 pieluch, to w ciągu dwóch lat będzie ich 3 650, a przyjmując, że przeciętna waga zużytej pieluchy wynosi ok. 30 dkg, to całkowity odpad wynosi 1 095kg. Plus minus.

Postanowiłam więc, że moje dziecko okres pieluchowania przeżyje w pieluchach eko. Minęło półtora roku i okazuje się, że można. Postanowilismy wprowadzić system: w dzien pieluszka tetrowa plus otulacz, a na noc jednorazówki firmy Moltex (ulegają biodegradacji, niebielone chlorem). Początki z tetrą były trochę męczące (zmienianie pieluchy 10-15 razy dziennie), ale trening czyni mistrza. Poza tym efekty dało wprowadzenie EC oraz zakupienie kilku pieluch wielorazowych firmy BumGenius oraz Wonderoos. W takich pieluchach typu AIO dziecko nie czuje wilgoci, dzięki warstwie polarku. W środku kieszonki znajduje się chłonna wkładka z konopii, frotte lub mikrofibry. Na szczęscie w ciągu tych dwóch lat w Polsce rozwinął się biznes pieluszkowy - jak grzyby po deszczu powstają internetowe sklepy oferujące wielorazówki i akcesoria do nich, niektóre mamy szyją same w domu, na forum chustowym kwitnie bazarek z używanymi pieluchami. Czyli same zalety: ekologicznie, zdrowo, ekonomicznie.


Słowniczek wielorazówek dla tych, co pierwszy raz:
AIO - all in one, pielucha do której nie trzeba otulacza, bo posiada warstwę chroniącą przed przeciekaniem, dzięki systemowi nap(ów?)wystarcza na cały okres pieluchowania
otulacz - cos w rodzaju majciochów z wełny lub polaru, kiedys zamiast otulaczy stosowano majtki z ceratki
EC - Elimination Comunication - metoda odczytywania sygnałów wysyłanych przez dziecko, w celu komunikacji z bejbikiem i szybszego odpieluchowania. Nasze mamy stosowały tą metodę pod nazwą "wczesne wysadzanie na nocnik"
PUL - materiał nieprzepuszczający wilgoci, ale "oddychający". Stosowany w pieluszkach jako warstwa zewnętrzna
papierki - wkladki z celulozy przydatne do bezproblemowego pozbycia się - nie bójmy sie tego słowa - kupy z pieluchy :-)

23 lut 2009

o ładowarkach słów kilka

Dobre eko-wieści od producentów ładowarek!
Pierwsza wiadomość dotyczy ładowarek do telefonów komórkowych. Otóż producenci dogadali się i postanowili je w końcu ujednolicić tak, że jedna ładowarka będzie pasować do każdego modelu telefonu, dzięki standardowemu złączu USB. Co więcej, nowe ładowarki mają być bardziej energooszczędne od obecnych, zmniejszy się też ilość produkowanych odpadów (podaję za Wyborczą ).

Druga wielce optymistyczna informacja pochodzi z Zielonych Migdalów . Znana firma Energizer, zamierza w 2009 roku wprowadzić na rynek uniwersalną ładowarkę z wbudowaną baterią słoneczną.
Nic tylko ładować :-)

Miss Microfibra, czyli znowu o sprzątaniu

O mikrofibrze dużo się pisze,m.in. "jest to specjalnie opracowane włókno 100x cieńsze od grubości włosa ludzkiego. Jego cechą charakterystyczną jest to, że dzięki mikroskopijnej budowie posiada wręcz niewyobrażalne właściwości czyszczące i co najważniejsze bez potrzeby użycia jakichkolwiek środków chemicznych.(...) Kiedy włókna są suche, pył i kurz są przyciągane poprzez ładunki elektrostatyczne. Kiedy natomiast dodamy odrobinę wody, wilgotne włókna rozbijają cząsteczki brudu, jednocześnie zasysając je." Mikrowłókna używane są do produkcji bielizny, tkanin czyszczących,czy pieluszek wielorazowych.
Postanowiłam sprawdzić w praktyce, czy rzeczywiście ściereczka z mikrofibry poradzi sobie z zabrudzoną kuchenką tak samo jak gąbeczka z dodatkiem środka czyszczącego. Oto wynik:

Cudowna ścierka usunęła zaschnięty brud równie łatwo jak detergenty. Z tego wniosek - optymistyczny - że zamiast kupować chemię, warto zainwestować w dwie ściereczki z mikrowłókna. Polecam.

4 lut 2009

eko-zabawki

Ponieważ temat zabawek interesuje mnie niemal w tym samym stopniu, co temat pieluch (o tym kiedy indziej), to pozwólcie, że zaprezentuję wyniki krótkiego researchu na ten temat, czyli w co się bawić, żeby naturze nie zaszkodzić.
Zabawki ekologiczne to:
1. zabawki zrecyklowane, czyli niech żyją second-handy, hand-made'y, origami, wymiany i wynalazki. Tak naprawdę wszystko może być zabawką. Przykład poniżej (zrobiony przez mnie sorter na zakrętki od butelek).
2. zabawki kupne z materiałów naturalnych, czyli tkanin, wełny, drewna, papieru. Tu wybór jest spory, choć ceny - hmm - wyższe. Na uwagę zasługują trzy myszy i zabawki z Pikinini.
3. Zabawki solarne. To taka nowość - zamiast zwykłej baterii, mają ogniwo słoneczne. Wyglądają fajnie, jak ktos wypróbuje, to niech da znać koniecznie. Do nabycia w GAJI lub do zrobienia samemu metodą DIY

Punktu czwartego nie będzie, bo zabawki dominujące to plastikowe badziewka na baterie mejd in czajna, które z ekologią niewiele mają wspólnego.

2 sty 2009

Z taką pewną nieśmiałością...

Czy ktoś jeszcze pamięta tą prastarą reklamę podpasek Always?
A ja się chciałam pochwalić innymi, oczywiscie mega-ekologicznymi podpaskami wielorazowymi, które przyszły do mnie w paczce od SugarMonkiesw zeszłym tygodniu. Oto one:

Są uszyte z miękkiej flaneli, zapinane na plastikowe napy, po prostu piękne. Co prawda nie wiem, jak sprawdzą się w użytkowaniu i praniu, ale dam znać ;-)

1 sty 2009

postanowienia noworoczne

Wzięło mnie na postanowienia. Eko oczywiście. A zatem:
- wylączać na noc kompa - całkowicie - precz z trybem stand-by!
- pamietać o myciu zębów NIE pod bieżącą wodą. W końcu jest kubek.
- mniej konsumować, więcej recyklować!
- zoffsetować się, czyli w miarę możliwości finansowych zakupić odpowiednią ilość drzewek, które zneutralizują moje nieekologiczne grzeszki. Może sobie zażyczyć "zoffsetowanie" jako prezent na urodziny?

21 gru 2008

prezentowo

Ach te prezenty, co roku ten sam stres. I znów się skończy na książce dla taty, kosmetyku dla mamy i maskotce dla siostry. I skarpetkach dla milaczka ;-) Nie tak źle, ale można by lepiej, ekologiczniej... Książka mogłaby być e-bookiem, kosmetyk - handmadem z produktów naturalnych, a maskotka i skarpety robione ręcznie z materiałow ze szmateksu. Za rok - obiecuję!
Coraz bardziej chciałabym dostawać i dawać prezenty niematerialne, a jeśli już materialne, to przynajmniej w stylu 3xR (czyli Reduce, Reuse, Recycle). Do potencjonalnych ofiarodawców - nie mam nic przeciwko rzeczom używanym - książkom, ciuchom, płytom itp, pod warunkiem, że trafiają w gust. Za to gęsia skórka pojawia mi się na myśl o bibelotach i kompletnie bezużytecznych pierdółkach, które w tym roku (prawdopodobnie) dostanę - kolejny aniołek? mamma mia!
Jeśli ktoś to przeczyta to: b. chciałabym dostać bilet do teatru, karnet na jogę albo opłacony masaż relaksacyjny...
:-) Ewentualnie superobiadokolację nie tylko wigilijną, z oczywiscie vege, eko, organic produktów.

W temacie niniejszym, z przyjemnoscią i zupełnie za darmo, reklamuję ekosklep , a w nim różne ekogadżety, ekotorby i ekoprezenty.

13 gru 2008

Zoffsetuj się!

To nowe słowo wprowadza GW we wczorajszym artykule pt. "Czy mogę panią zoffsetować?" .
To kolejny praktyczny przewodnik z cyklu "jak oszczędzać energię i ograniczyć emisję CO2", nowością jest tytułowe offsetowanie, czyli neutralizacja zużytej energii i gazów przez posadzenie odpowiedniej ilości drzew.
Ile drzew trzeba by posadzić, żeby zrekompensować Naturze straty spowodowane przez rodzaj transportu, którym posługujemy się najczęściej, obliczyć można tu, dzięki Fundacji Aeris . Co więcej, nie trzeba kłopotać się, skąd wziąć odpowiednią ilość drzewek, gdzie je posadzić i kiedy, bo wystarczy jedno kliknięcie i przelew, a Fundacja zrobi to za nas.
I sumienie czyste :-)

6 gru 2008

ocet i soda

to para, dzięki której można obejść się w domu bez całej "chemii" - domestosów, cifów, calgonów, panów proprów i innych takich. W zeszłym tygodniu z pomocą octu własnie usunęłam kamień pokrywający pralkę (jeden cykl prania z pustym bębnem, w zbiorniku na proszek ocet i pół litra tegoż wlane do bębna) i zadomowiony w czajniku (10 minut gotowania wody z octem, mniej więcej pół na pół). Aż szkoda, że nie zrobiłam zdjęć "przed" i "po", bo efekt był - mówiąc językiem reklam - olsniewający :-)
Dziękuję ci, Panie Ocet!!!

27 lis 2008

Życie za darmo

Mnożą się, mnożą serwisy umożliwiające wymianę rzeczy i usług (Banki Czasu). I dobrze. Ostatnio mam fazę na pozbywanie się niepotrzebnych w domu gratów, ubrań, książek, płyt i szukałam miejsc w sieci, gdzie można by dać ogłoszenie. Znalazłam sporo i sama nie wiem, co wybrać. Czy na gumtree , czy gratach z chaty , czy na darach rzeczowych , czy na darmobraniu , czy też może tu . Albo tu ? Tylko, że ten ostatni serwis chyba dopiero rozpoczął działalność, bo prawie żadnych ogłoszeń tam nie ma. I bądź tu człowieku mądra... Szkoda, że nie ma jednej bazy danych darczyńców i potrzebujących, ale jeśli macie jakąś sprawdzoną, to dajcie znać.

24 lis 2008

podaj książkę podaj

Jest taki serwis - podaj.net - alternatywa dla księgarni, biblioteki, antykwariatu - gdzie można wymieniać się książkami i filmami. Zasada działania jest prosta: po zarejestrowaniu się wpisujesz do bazy książki/filmy, których już nie potrzebujesz, po czym czekasz, aż ktoś zechce od ciebie wziąć ktorąś z dodanych przez ciebie pozycji. Za każdą oddaną książkę/film, dostajesz 11 punktów, za które możesz pobrać dowolną pozycję z bazy "podaja". I tak w kółko, dopóki się nie znudzi :-)
Korzystam juz od dwóch lat i szczerze polecam.

18 lis 2008

pralka + orzechy =

czyste pranie ;-)
w orzechach piorę już prawie dwa lata. Mają mnóstwo zalet - są w pełni biodegradowalne, można ich używać kilkakrotnie, są wydajne, wywar z orzechów można stosować nie tylko do prania, ale i mycia (podłóg np.), nie uczulają, nie gryzą ;-) Generalnie jestem zadowolona, choć są dwa "ale"
- orzechy nie nadają się do białych rzeczy. To dlatego, ze nie zawierają optycznych wybielaczy, jak większość komercyjnych proszków do prania. Skutek tego taki, ze po pewnym czasie pieluchy stają się beżowe...
- drugie "ale" to kwestia dowozu - orzechy sprowadzane są z Indii, a tak daleki transport czy to drogą powietrzną, czy morską, to duże obciążenie w ogólnym bilansie energetycznym...
Co do braku właściwości wybielających, radzę sobie tak, że białe rzeczy piorę w eko-proszku , natomiast ten dowóz, hmm... Trzeba by zacząć uprawiać orzeszki na działce :-)

Edit: Po 4 latach stosowania orzechów wróciłam do proszku. Tu wyjaśniam dlaczego.

17 lis 2008

Energia i jak ją oszczędzać

Bo po co, to chyba nikomu nie trzeba tlumaczyć...
Na taką stronkę poradnik właśnie natrafiłam. Wychodzi na to, że najwięcej energii w mieszkaniu pochłania lodówka, oświetlenie i drobny sprzęt AGD. Lodówki się nie pozbędziemy, ale w kwestii żarówek nie jest źle - częściowo mamy te energooszczędne. Jednak o całkowitym wyłączaniu kompa, monitora i TV - moja wina moja wina - nie pamiętam.


PS. I jeszcze tu - 10 porad, jak nie przyczyniać się do ocieplania klimatu. Niby wszystko brzmi znajomo, ale...

mam i ja...

... swojego eko-bloga. Bo skoro są foto-blogi, blogi kulinarne, blogi szafiarek, Dżatylkowiejakie-blogi, to czemu by nie eko? Na razie wiem o jednym takim.
Kto da więcej?
No, dobra, przyznaję - jestem eko-maniaczką. Co prawda jeszcze nie doszłam do stanu, w którym z przyczyn ideologicznych rezygnuję z podróżowania samolotami (pozdrowienia dla Kanalka), ale coraz więcej kwestii w moim życiu rozważam pod tym właśnie kątem. Poza tym "bycie eko" jest ładnym wytłumaczeniem dla moich chomikowych natręctw, czyli dlaczego tak trudno rozstać mi się z czymkolwiek, bo przecież "może jeszcze się przydać". I ten blog będzie właśnie o tym - jak w życiu codziennym dokonywać eko-wyborów. Bo to ważne. Czyż nie?

wpadajcie
komciujcie ;-)