17 lis 2008

mam i ja...

... swojego eko-bloga. Bo skoro są foto-blogi, blogi kulinarne, blogi szafiarek, Dżatylkowiejakie-blogi, to czemu by nie eko? Na razie wiem o jednym takim.
Kto da więcej?
No, dobra, przyznaję - jestem eko-maniaczką. Co prawda jeszcze nie doszłam do stanu, w którym z przyczyn ideologicznych rezygnuję z podróżowania samolotami (pozdrowienia dla Kanalka), ale coraz więcej kwestii w moim życiu rozważam pod tym właśnie kątem. Poza tym "bycie eko" jest ładnym wytłumaczeniem dla moich chomikowych natręctw, czyli dlaczego tak trudno rozstać mi się z czymkolwiek, bo przecież "może jeszcze się przydać". I ten blog będzie właśnie o tym - jak w życiu codziennym dokonywać eko-wyborów. Bo to ważne. Czyż nie?

wpadajcie
komciujcie ;-)

4 komentarze:

Omaha Poker pisze...

Witam,
prowadzę z żoną sklep internetowy z używaną odzieżą dla niemowląt i małych dzieci. Działalność nie jest może prowadzona z czysto ekologicznych pobudek ale taką rolę również nasz sklepik spełnia. Produkcja odzieży wiąże się z produkcją k. śmieci a dzieci chodzą wyjątkowo krótko w nowych rzeczach. Jeśli byłabyś zainteresowana tematem na post proszę o kontakt na adres morn@wp.pl.

A poza tym - fajny blog - tak trzymaj;)

Partenia pisze...

www.Infaustus.pinger.pl

(beEKO). pisze...

Także taaak... zamierzam przeczytać tego bloga od deski do deski, start:-) Zapraszam również do siebie, choć raczej niczego odkrywczego tam nie znajdziesz, bo widzę, że masz pozytywnego eko-fioła, to będzie mi miło jeśli zawitasz w skromnych progach mojego bloga:) Pozdrawiam!!! :)

ekomania pisze...

dzięki, miło mi :-) Fajnie, że nawet po latach są ludzie, którym się chce czytać od początku :-)