11 cze 2018

Potrzeba matką wynalazków? nie zawsze...5 pomysłów na DIY

Lubię czasem przeglądać serwis Instructables i wynajdować pozornie nikomu nieprzydatne, ale kreatywne wynalazki :-) BTW społeczność w/w strony bardzo się rozwinęła, doszły nowe kategorie (np. związane z ogrodnictwem, gotowaniem, szyciem, robotyką, mechaniką, drukiem 3D, stolarstwem itp.), a do tego można wziąć udział w różnych wyzwaniach tematycznych i konkursach (np. instrukcje związane ze zwierzętami domowymi czy kolorami tęczy).
Może i wy się zainspirujecie:

1. Maszyna z napędem nożnym do malowania t-shirtów szklanymi kulkami




2. Stolik piknikowy dla dwojga, z głośnikami. Zrobiony z walizki


3. Myjnia dla psów z rurek PCV. Idealna, jak ktoś ma kawałek ogródka :-)


4. Muzyczny tęczowy tor dla kulek



5. Maska Czytelnika - moja faworyta :-)




I jeszcze bonusowo - rower do puszczania baniek - kocham to mało powiedziane!

7 cze 2018

Dokąd jechać na wakacje - lipiec 2018

Zaczyna się letni czas festiwali, urlopów, mikro- i makrowypraw, a poniżej 5 propozycji dla tych, co jeszcze nie mają skonkretyzowanych planów.

1. Obóz dla klimatu - 18-22 lipca - Wilczyn/Konin (woj, wielkopolskie)
Zapowiada się ciekawie, program wciąż się tworzy i można dołączyć ze swoimi warsztatami/propozycjami!

2. Szkoła solidarności - dla młodych 5-13 lipca, Brok nad Bugiem

"Chcesz zmieniać świat na lepsze? Masz 18-26 lat? Weź udział w SZKOLE SOLIDARNOŚCI. To osiem fantastycznych dni spotkań, warsztatów i wykładów, które dadzą Ci narzędzia do działania.

Skąd sie wzięły ruchy postępowe? Jak rozmawiać z mediami? Jak działają kooperatywy? Czy ekonomia jest trudna? Przyjedź i dowiedz się – w towarzystwie 35 młodych, zaangażowanych ludzi z całej Polski.Wśród wykładowców: Adrian Zandberg, Anna Grodzka, Rafał Matyja, Beata Siemieniako, Maciej Szlinder


Szkoła odbędzie się w dniach 5 – 13 lipca w ośrodku Rzemieślnik w Broku nad Bugiem. Zapewniamy pełny, ośmiodniowy program, nocleg, wyżywienie oraz zwrot kosztów transportu. Opłata za Szkołę to 600 zł, jest możliwość ubiegania się o zniżkę. Nabór trwa do 14 czerwca."



3. Wolimierz  - wiadomo. Festiwal XXXlecie Teatru Klinika Lalek  - 20-22 lipca

Stałą bywalczynią będąc, polecam. Program bogaty, ludzie cudowni, muzyka dobra. Dużo dzieci, psów i freaków :-)


4. Osada Twórców - Lato twórców 2018 (od teraz do końca wakacji)


"W 2017 w Lecie Twórców uczestniczyło 400 osób, w tym roku pogłębiamy doświadczenie! :) Czego będzie można doświadczyć ?

... nauka budowania naturalnego z gliny, słomy, konopi, ogrody permakultury, piece rakietowe,meble, stolarka, produkcja elektryczności - tego wszystkiego doświadczą uczestnicy wakacji z Cohabitatem w sercu Polski :)

# wydarzenie w przygotowaniu
# chcesz otrzymać powiadomienie o aktualizacji ? zapisz się: http://bit.ly/ZapisyLatoTworcow2018
# spotkanie na zachód od Łodzi
# 5 miesięcy (od maja do września), 10 turnusów
# tydzień doświadczeń na każdym turnusie
# największa przygoda lata
# gromada 600 osób z całej Europy"


Projekt fundacji Cohabitat - kolega Kokos mówi, że warto. 

5. No, i na koniec Rainbow Gathering - zlot posthippisów, od połowy lipca do połowy sierpnia , prawdopodobnie Bieszczady



Od kilkudziesięciu lat Tęczowa Rodzina spotyka się na zlotach w różnych zakątkach świata. W tym roku europejskie zgromadzenie odbędzie się w Polsce, dokładne miejsce zostanie podane zainteresowanym mailowo kilka dni przed początkiem wydarzenia.  Można ewentualnie pisać do mnie na priv, jak już będę wiedzieć, to podam info dalej.
Top secret - top sacred. Wybieram się :-)

3 cze 2018

Polska ekoblogosfera rośnie w siłę

Choć zaczęłam pisać Ekomanię prawie 10 lat temu, to nigdy jakoś nie poczułam się częścią blogosfery. Może dlatego, że kiedy zaczynałam tę przygodę, to była to tematyka niszowa i polskie ekoblogi można było policzyć na palcach jednej ręki. Ale zawsze, kiedy namierzyłam jakiś sympatyczny blog, to podlinkowywałam go na podstronie Ekoblogosfera. Dziś już większość z nich zamarła, ale zostawiam linki dla potomności, bo informacje w nich zawarte raczej się nie przeterminowały.



Za to od jakiegoś czasu jednak zauważyłam wysyp nowych blogów i rosnący wzrost zainteresowania sprawami naszego wpływu na środowisko, głownie za sprawą działającego prężnie Polskiego Stowarzyszenia Zero Waste  (i grupy ZW na FB).
Dzieje się, więc poniżej podaję linki do świeżej ekokrwi (kolejność czysto przypadkowa):

typowe działy - zero waste, moda i uroda, kuchnia (oczywiście roślinna, ale z wykorzystaniem dzikich roślin jadalnych - np. makaron w sosie sosnowym czy smażone kwiaty bzu) i nietypowo - kultura, czyli ekomuzea, ogrody, architektura

nazwa angielska, ale blog polski, różnorodne tematy - z przewagą technologii,  energii, samochodów, aż chciałoby się stereotypowo westchnąć, że widać, że blog prowadzą chłopaki :-) Co też jest ciekawe, bo w ekoblogosferze prym wiodą kobiety raczej. Warto zajrzeć.

bliskie mi tematy - prawa zwierząt, weganizm, ekologia, aktywizm


blog o wszystkim (ale nie o niczym) - dom i ogród, dzieci, slow food, podróże, zero waste, zdrowie i uroda

oprócz typowych kategorii znajdziecie tu także wpisy o CSR - społecznej odpowiedzialności biznesu

o fotografowaniu przyrody i nie tylko. Dużo recenzji książek, ciekawostek przyrodniczych plus wpisy o ekoproduktach typu bambusowe szczoteczki do zębów, pieluchy wielorazowe, czy kosmetyki.


minimalizm, macierzyństwo, slow life oraz antykonsumpcjonizm, oszczędzanie, recenzje książek

Praktyczny i estetyczny przewodnik po życiu bez śmieci

nietradycyjny blog kulinarno-zielsko-fermentacyjny. Plus wiersze :-)

jak być zero waste w mieście, konkretnie Warszawie. Ale też kuchnia, DIY, upcykling, podróże, wywiady.

O życiu na wsi w stylu eko. Trochę kuchni, trochę DIY, dużo praktycznych informacji

Z życia Polki  - aktywistki, weganki, przyszłej mamy - we Francji. Także o związkach, Kręgach Kobiet + zwykłe życiowe rozterki. Tak!



starsza ekokrew, czyli mocne blogi od paru lat trzymające wysoki poziom

Pamiętam start tego bloga :-) Nadal działa aktywnie, zielono, różnorodnie. 

dużo testów i recenzji, widać, że blog prowadzony jest profesjonalnie. Podziwiam, bo testowanie to ciężki kawałek chleba...

od jakiegoś czasu już  są na mojej liście ekoblogów, wiele kategorii, różnorodnie i z fasonem


Blog Kasi Węgrowskiej, polskiej Bei Johnson :-) Autorka książki Życie Zero Waste pisze głównie minimalizmie, ale w bardzo szerokim spektrum

Upcyklingowy blog Julii Wizowskiej. Dużo DIY, inspiracji, grafik. Można też wspólnie z Julią zorganizować warsztaty upcyklingowe.

bezpretensjonalny i interesujący blog - impresje, podróże, refleksje okiem Darka.


O przyrodzie z dziećmi i dla dzieci, DIY, obserwacj, eskperymenty, kuchnia. Jeśli macie dzieci, to koniecznie!

Serce roście <3 p="">


A może dorzucicie coś do listy? Bo jestem pewna, że nie wszystko wyłapałam...



30 maj 2018

Zielona Praga

Ekomania właśnie odbyła swoją doroczną pielgrzymkę do krainy knedlików i lentilków, więc podzielę się typami "dokąd pójść, co zjeść, gdzie poleżeć", bo a nuż ktoś z was się szykuje na wycieczkę do Czech.



Od dawna już omijam w Pradze szlaki turystyczne, wszystkie te Mosty Karola, Hradczany i Złote Uliczki. Lubię zaglądać do miejskich parków, które są w każdej dzielnicy. W planowaniu trasy może pomóc strona Praha zelena - nieprzekombinowana prosta lista + mapa zielonych powierzchni stolicy z krótkimi opisami (ponad 200 lokalizacji!). Osobiście b.lubię wzgórze Parukářka na Żizkowie z przepiękną panoramą Pragi, dużym placem zabaw i knajpką. Na Parukářce często są darmowe koncerty, można też zalec na trawie pod drzewem, obserwować psy i dzieci i po prostu być.



Po spacerze trzeba coś zjeść - wegańskich lokali jest w Pradze coraz więcej (tu pomoże wyszukiwarka Soucitne.cz lub międzynarodowa Happy Cow), ale ja tym razem szczególnie polecam Socialni Bistro Strecha  - bezpretensjonalną wegańską knajpkę, prowadzoną przez spółdzielnię socjalną, w której zatrudnione są osoby wykluczone - bezdomne i/lub po pobycie w więzieniu.
Przyjemny klimat, przemiła obsługa, niskie (jak na Pragę) ceny, smaczne jedzenie (ja się akurat załapałam na German brunch - jak na poniższej fotce) - baardzo tak. Ulica Milíčova 25 w kultowej dzielnicy Zizkov :-)


Nie jest to zresztą jedyne takie miejsce w Pradze - już 15 lat temu działały przynajmniej dwa lokale, w których obsługę tworzyły osoby z niepełnosprawnościami, chorobami psychicznymi albo w trudnej sytuacji życiowej (www.greendoors.cz). Jest też wege bar i catering Kucharki bez domu - prowadzony przez kobiety bezdomne. Warto je wspierać.
Godny uwagi i odwiedzin jest także sklep charytatywny/warsztatownia Prestupni stanice (czyli stacja przesiadkowa), gdzie oprócz tego, że można oddać niepotrzebne rzeczy/kupić tanio ubrania, książki i duperelki, to jeszcze wziąć udział w różnych wykładach, zajęciach czy warsztatach. W Stacji pracują również osoby bez stałego miejsca zamieszkania. Znajdziecie na Chelčického 17, Żiżkov, a jakże.




Podróżnikom, zwłaszcza budżetowym, przydać się może także specjalna mapa dla osób bezdomnych i w trudnej sytuacji socjalnej www.mapabezdomova.cz, gdzie można znaleźć przydatne informacje typu gdzie jest darmowe WC, prysznic, jedzenie, kawa, możliwość doładowania komórki lub skorzystania z wi-fi, noclegownie, punkty porad prawnych i z pomocą materialną. Na mapie są na razie 3 czeskie miasta (w tym Praga). Świetny pomysł, który warto skopiować, bo przecież nie tylko grupa docelowa może skorzystać...




22 maj 2018

Co dobrego #9

Zapraszam na kolejny post z cyklu Co dobrego :-)

A zatem:

1. Pluszak z celem - akcja upcyklingowo-charytatywna, czyli pożyteczne z pożytecznym
Uchatka  to pluszakowa aktywistka  - szyjąca piękne i dopracowane zwierzaki z resztkowych materiałów, z których dochód przeznaczany jest na cele charytatywne. Dzięki akcji#pluszakzcelem udało się zebrać już prawie 18 000 zł. Imponujący wynik!
Na stronie Uchatki znajdziecie także dwa wykroje do samodzielnego uszycia pluszaka (np. wombata)
Jestem fanką (i wombatów, i całej inicjatywy)!



2. Uwolnić dynie - Międzynarodowy Dzień Siania Dyni w Miejscach Publicznych
Do ekokalendarium możecie sobie dodać owo święto, które przypada na 15 maja. "Witold Szwedkowski, animator Miejskiej Partyzantki Ogrodniczej i założyciel Schroniska dla Niechcianych Roślin, wziął na warsztat dynie. 15 maja ogłosił Światowym Dniem Siania Dyni w Miejscach Publicznych."
 W Opolu uczczono je zgodnie z nazwą - siejąc dynie na ugorach.


"Warunki siewu do gruntu

Dynia jest rośliną ciepłolubną i wrażliwą na niskie temperatury. Nie ma jednak wielkich wymagań klimatycznych. Pod uprawę najlepiej nadają się osłonięte, ale niezacienione, i dobrze nasłonecznione stanowiska. Przy dobrym nawożeniu jej uprawa udaje się nawet na piasku. Choć nikt nie mówi, że musimy je nawozić.
Na jesienny zbiór należy je wysiać po 15 maja, aby wzeszły już po majowych przymrozkach. Nasiona wysiewa się gniazdowo, po 2-3 sztuki na głębokość 3-4 cm, w rozstawie ok. 100x100 cm lub większej. Dla jednej rośliny należy zarezerwować stanowisko o powierzchni ok. 1 m2. Po wschodach roślin usuwa się słabsze, pozostawiając po jednej roślinie w gnieździe. I już.

Termin siewu i sadzenia rozsady

Uprawa dyni z rozsady stosowana jest najczęściej w rejonach chłodniejszych, o krótszym okresie wegetacji i na późno nagrzewających się glebach. Wysiew nasion po 2-3 nasiona w gnieździe do torfowych kuwetek lub doniczek następuje od kwietnia. Następnie należy podkiełkować je w szklarni lub w domu. Okres produkcji rozsady do fazy trzech liści właściwych trwa ok. 30-35 dni. Po wschodach również pozostawia się jedną najsilniejszą roślinę."


3. Z podobnej beczki, a raczej grządki - w Warszawie powstał pierwszy Bankomat Roślin:

Inne miasta - odgapiajcie!
Propsy dla Zarządu Zieleni Warszawy, a to info z ich fanpage'a:
"Niedawno informowaliśmy o nowych łąkach kwietnych, jakie zakładamy. Wczoraj zakończyliśmy prace.
Zachęcaliśmy Was przy tej okazji, do przekazywania informacji na temat zaniedbanych przestrzeni, np. w sąsiedztwie murków oporowych, a także pustych mis drzew czy też „wydepczysk”, by jeszcze w maju przeprowadzić szybką akcję wysiewu kwiatów jednorocznych. 🌸🏵🌹🌺🌻🌼🌷
Zrobimy to z Wami. Bankomat nasion, z którego będziemy je wydawać już stoi w naszej siedzibie. Jadą do nas narzędzia, a także urodzajna ziemia, których wspólnie będziemy używać.
Jeszcze dziś prosimy Was o zgłaszanie swoich propozycji miejsc do ukwiecenia za pośrednictwem naszego FB oraz Miejskie Centrum Kontaktu Warszawa 19115. Przekazane nam lokalizacje będziemy weryfikować - w pierwszej kolejności zajmiemy się terenami, które znajdują się pod naszą opieką."

4. I również z zakresu zieleni miejskiej - Drzewo Rodzinne, czyli zasadź swoje drzewo w parku.
Na przykład z okazji urodzin dziecka, ślubu albo innego ważnego dla ciebie wydarzenia. Bo wcale nie tak prosto posadzić drzewo w przestrzeni publicznej. Na pewno nie można tego zrobić ot tak, gdzie się chce. Dlatego im więcej legalnych opcji, tym lepiej.
Program ruszył w Strzelcach Opolskich, zazdroszczę - tez kiedyś miałam taki pomysł :-)


5. Powstała porównywarka klimatu, czyli aplikacja ClimateEx:

"Interaktywna aplikacja ClimateEx pokazuje, jak bardzo zmieni się klimat w poszczególnych częściach świata. A także pomaga w znalezieniu klimatycznych bliźniaków - miejsc na globie, w których klimat jest najbliższy naszemu. Twórcami programu są naukowcy polskiego pochodzenia."

Niestety nie otwiera mi się strona z tą mapą, więc nie mogę nic więcej powiedzieć - może wam się uda: klik.

6. We Wrocławiu działa Miejska Wypożyczalnia Samochodów Elektrycznych w systemie car sharingu
Vozilla działa od kilku miesięcy i do dyspozycji użytkowników jest 200 samochodów, świetny pomysł i powodzenia!




I na zakończenie:hasło-motto  z Sadów Żoliborskich


18 maj 2018

Bądź jak kojot

Biorę ostatnio udział w Latającym Cyrku - nowym projekcie Agaty Dutkowskiej. Polega to na tym, że co tydzień dostajemy mailem różne zadania, a potem w zamkniętej grupie na fejsiku dzielimy się z innymi naszymi przemyśleniami.
I właśnie dziś dowiedziałam się, że zadanie w tym tygodniu (pobudzające ciekawość), ma w sobie cechy metody kojota (coyote teaching).
Po polsku nie znalazłam na ten temat wiele, ale zajrzyjcie do książki Kalosze pełne kijanek: Jak dzięki rozwijaniu miłości do przyrody wychować kreatywne, odważne i odpowiedzialne dziecko :



Natychmiastowe udzielenie odpowiedzi na pytanie często zabija dalsze interakcje i gasi stan ciekawości. Coyote's Guide doradza, aby nie odpowiadać bezpośrednio na pytania, tylko zadawać dalsze - naprowadzające na samodzielną odpowiedź - aby utrzymać umysł wciąż w stanie zainteresowania.
Po przeczytaniu fragmentu tej książki w Google Books chyba zakupię całość :-)


Myślenie Kojotem sprawia, że pojawiają się kolejne pytania, które czasem pozwalają dojść do zupełnie innych odpowiedzi :-) Warto spróbować i to nie tylko w kontekście edukacji przyrodniczej.





16 maj 2018

Ładne rzeczy

Minimalizm minimalizmem, ale ładne rzeczy trzeba promować i już :-) Zwłaszcza w dzisiejszym zalewie plastikowego badziewia z aliexpres.

Dziś ładne rzeczy z roślinami w tle. Na pierwszy ogień - portrety roślin . Przepiękne, uwiecznione w gipsie, płaskorzeźby roślin, zbieranych przez Romę Roman. Można też zamówić portret własnego bukietu ślubnego albo inny wybrany projekt (poniżej zdjęcia portretu rzodkiewki  oraz sierpniowej łąki):






Inne ładne rzeczy produkuje firma Las i Niebo. Już tu kiedyś pisałam o ich kwiatowej pościeli, ale ostatnio rozszerzyli asortyment o ubrania, narzuty, plakaty, tapety i... tatuaże. Więc chociaż szkoda mi wydawać 200zł na pościel, to na tatuaże chyba się szarpnę :-)



Motywy roślinne pojawiają się również na talerzach i paterach Ceramiki Ana (można kupić w internetowym sklepie Art Madame):



Cuda też można znaleźć w bieszczadzkiej Galerii - Pracowni Stare Kino w Lutowiskach:






Temat z daleka niewyczerpany, więc pewnie jeszcze będę do niego wracać. Podrzucajcie swoje znaleziska!

13 maj 2018

Czytam sobie - lektury na maj

W moim barłogu znów rośnie stosik książek, które czytam  - wszystkie na raz.
Część jest z biblioteki, część na czytniku, natomiast moje własne (love Asisko) jest grube tomiszcze "Drwale" Annie Proulx.
Czyli saga/historia wyrębu Ameryki od czasów kolonialnych do współczesności, napisana wyważonym językiem, a co najważniejsze z wyraźnie zaznaczoną perspektywą rdzennych mieszkańców - Indian Mikmak i ich pojmowania przyrody/drzew, gdy tymczasem najeźdźcy z Francji i Anglii czynią sobie ziemię poddaną...
Jest tu dużo o relacji człowiek-natura/las/drzewa/drewno, jest sporo historii dla mnie nieznanej, więc jeśli również lubicie długie lektury typu "Księgi Jakubowe" Tokarczukowej (tak mi się luźno skojarzyło), to zdecydowanie tak.





Druga lektura to "Rzeczozmęczenie" - próba usystematyzowania wiedzy dotyczącej kultury nadmiaru, zmęczenia rzeczami, minimalizmu i dobrowolnej prostoty życia. Osobiście męczy mnie amerykańskość tej książki, więc nadal jestem przy pierwszych rozdziałach. Można jednak znaleźć kilka ciekawych informacji (np. że nadmiar rzeczy może być śmiertelnie niebezpieczny - dużo przykładów albo że Thoreau po dwóch latach życia w lesie powrócił do wygód cywilizacji, czyli minimalizm też nie jest dla wszystkich). Autor jest orędownikiem tezy, że dotychczas dominujący materializm zostanie wkrótce zastąpiony przez eksperientalizm (gromadzenie doświadczeń), chciałabym podzielać jego optymizm, jednakże pozostaję sceptyczna...



"Ewolucja według Calpurnii Tate" to z kolei pozycja dla młodzieży, która mnie wciągnęła już jakiś czas temu, ale jakoś nie było okazji, żeby ją tu polecić. Polecam więc niniejszym i czaję się na drugą część, która niedawno wyszła w wydawnictwie Dwie Siostry. Pomimo tła postkolonialnej Ameryki (znów) XIX wieku mamy tu klimat Bullerbyn, zjadliwą dawkę wiedzy historyczno-przyrodniczej i nuty girl power, czyli jest to też literatura wzmacniająca dziewczynki, w sam raz dla młodych ekolożek.





27 kwi 2018

5 pomysłów na ekomajówkę

1. Mikrowyprawa - koniecznie
nawet kilkugodzinny wypad do lasu, połączony ze zbieraniem ziół i ogniskiem to dobry reset od codzienności.
Wariacji może być nieskończenie wiele - obserwacja ptaków, podjechanie jednej stacji pociągiem i powrót pieszo, robienie zielnika, zabranie ze sobą hamaka (i nawet w parku frajda niesłychana :-) ), podchody, zwiedzanie nowego miejsca.

Co się może przydać:
krzesiwo
kubek
książka Zrób ten zielnik (wczoraj dopiero przyszła, więc jeszcze bez recenzji)
butelka na wodę
hamak (45zł w Decathlonie plus 2 taśmy transportowe i karabińczyki z Castoramy) - małe to, a dużo radości
aparat fotograficzny
przekąski

Poniżej fotki z naszego ostatniego spaceru roślinnego pod Opolem, credit photo to Studio Radha





2. Plogging - czyli jogging lub spacer połączony ze zbieraniem śmieci



Co się może przydać:
worek/torba
rękawiczki
spokój ducha

3. Wycieczka do najbliższego gospodarstwa agroturystycznego. My mamy takie zaprzyjaźnione miejsce z opolskiej kooperatywy i właśnie 1 maja jedziemy na wspólne zbieranie zielska i ognisko.
Ale jeśli ktoś woli góry, to Wolimierz też zaprasza: Maj uff ka. 

Co ci się może przydać:
środek transportu
sprzęt kampingowy

4. Zrób coś dobrego
Dla siebie i dla innych. Może być do jedzenia (pesto z czosnku niedźwiedziego - aktualny hit), może być bardziej w sferze idei. Można realnie, można wirtualnie np. wspierając któryś z projektów crowfdundingowych. Ja np. dumnie wspieram Lunarki, czyli projekt wydania zeszytu ćwiczeń do obserwowania własnej cykliczności: Księżycowy Workbook
Ale jest też fajny projekt z Poznania na stworzenie Po/dzielni, czyli freeshopu (to pomysł ludzi od Giveboxu, więc marka jest i miłe nagrody, np. udział w warsztacie szablonowania koszulek z Patyczakiem).

Co ci się może przydać:
dostęp do internetu i płatności internetowych
dostęp do kuchni
książki
inni ludzie

5. A jeśli kompletnie ci brak pomysłów, możesz wykorzystać kilka od Bolesława Chromrego:





16 kwi 2018

O tym, jakie dobre są kiszone cytryny w czasie nowiu

Ten wpis będzie trochę o kiszonych cytrynach, a trochę o tym, że wszyscy to robią. Bo i Natalka, i jej tato, i Agnieszka, i Justyna, i Ola, i Gosia, i nawet Sylwia Chutnik to robiła :-) Cała Polska robi sobie dietę Ewy Dąbrowskiej, zwaną też postem Daniela. I ja też.
Mija właśnie drugi tydzień, odkąd znów wcinam tylko warzywa, i przedwczoraj odkryłam nowy smak, którym nie mogę się nacieszyć. Cytryny zakisiłam jakieś 2 miesiące temu i zapomniałam o nich, ale w poszukiwaniu czegoś do sałatki (ocet jabłkowy - też jesteś fajny, ale...) postanowiłam otworzyć jeden słoiczek. No i rewelacja, lemoniadowy, orzeźwiający, a jednak słony, polecam bardzo, tym którzy jeszcze nie robili. Przepisów w necie jest całe mnóstwo, ja chyba korzystałam z tego (choć na próbę zakisiłam tylko 3 cytryny, żeby w razie porażki nie płakać gorzko).
A dziś nastawiłam cytryny kiszone ekspress wg Hajduczka (aczkolwiek wyeliminowałam cukier) i b. jestem ciekawa, co z tego wyjdzie.
A zatem dobrze jest odkrywać nowe smaki i w ogóle robić coś nowego, a tak się składa, że ostatnio dość często przychodzą do mnie nowości. Np. warsztaty "pokochaj swoją miednicę", w których brałam udział z okazji festiwalu Kręgi Kobiet. I znów zdziwienie - dlaczego tak ważna wiedza przychodzi dopiero teraz? Dlaczego o mięśniach dna miednicy (inaczej mięśniach Koegla) nie uczy się w liceum? Bardzo wam polecam zaprzyjaźnić się ze swoją miednicą i zrobić czasem dla niej (i dla siebie) kilka ćwiczeń.



Z innych nowych rzeczy to także nowe ćwiczenia głosowe (warsztaty z performerką Edką Jarząb), magia masażu tajskiego (wSPAniałe doświadczenie) i zajęcia ruchowe, które zdecydowanie otworzyły mi nowe ścieżki neuronowe, czy jak to tam zwał. Okazuje się, że tarzanie się po podłodze i inne formy ruchu, np. Gyrokinesis (na pewno za kilka sezonów będzie modniejsza niż joga), czy pound fitness (zajęcia z pałeczkami do perkusji) , robią dobrze nie tylko na ciało, ale i na głowę.


Do tego wszystkiego znów mamy nów (a od kilku miesięcy śledzę swoje cykle z Moon Mandalą), czyli czas zaczynania od nowa, puszczania w świat intencji, robienia nowych rzeczy.
A zatem bój się i rób!