13 lis 2012

Znormalizowane widmo hałasu drogowego

Nie, nie bredzę, to tylko fragment tytułu normy PN EN 1793-3, którą musiałam wyguglować do tłumaczenia. Takie cytaty ratują przed obłędem. No, to zrobię sobie przerwę na krótki wpis o hałasie.
Szukałam jakiegoś fajnego plakatu antyhałasowego, ale nie znalazłam nic godnego uwagi. Za to przypomniałam sobie o lekcjach ciszy, szkoda że w moim przedszkolu takich nie było. W ogóle mało ciszy mam w życiu, zawsze coś szumi, nawet w nocy słychać to pociąg, to budzik sąsiada (uroki mieszkania w bloku).
No, ale przecież nie będę pisała o domowych sposobach wyciszania ścian (ponoć wytłoczki jajek, koce i gąbka dają radę) ani o tłumikach. Wyciszam się wewnętrznie :-)
Dzisiaj piosenką (czeską, a jakże) "Ticha domacnost" w wykonaniu Ivy Bittovej (♥)


oraz małżonków Ebenów:

2 komentarze:

Frajda pisze...

Uprzejmie proszę o odpowiedzi na pytania w blogowej zabawie - dla celów statystycznych:) Zapraszam:
http://frajdap.blogspot.com/2012/11/ulubiony-ukochany-blog-ale-dlaczego-po.html

szast.prast pisze...

Iva Bittova:-)