23 paź 2009

nie marnuj jedzenia (wyrzuć do śmieci stare przyzwyczajenia)

Przedstawiam wam Pana Kromkę :-), czyli laureata konkursu dot. przeciwdziałaniu marnowania żywnosci i walki z niedożywieniem.
Sprawa niby sprawa oczywista, jedzenia wyrzucać się nie powinno, ale i tak czasem mi się to zdarza :-(
Ostatnio do śmietnika poszły mąki, kasze, ryż i orzeszki, a to wszystko z powodu moli... Ze dwa miesiące temu robiłam porządek w lodówce i do kosza trafiło kilka nadpsutych słoików z przecierem, dżemem i innymi przetworami oraz spleśniała sałata i marchewki.
I tak co jakis czas w zsypie lądują różne produkty spożywcze, jako wynik nieracjonalnych zakupów i (tak tak) bezmyslności.
A tymczasem wystarczy zmienić nawyki: na zakupy chodzić z listą, dokladnie sprawdzać, ile jedzenia potrzebujemy do przygotowania porcji posilku (skorzystać można z kalkulatora porcji zamieszczonego w serwisie Nie marnuję), nie kupować na zapas i właściwie przechowywać żywność już kupioną.
Dla większej motywacji podaję ekologiczne skutki marnowania żywnosci (ekonomiczne i społeczne oraz inne fakty dotyczące marnowania znajdziecie tu):

"Śmieci. W Wielkiej Brytanii wyrzuca się więcej żywności niż opakowań (ponad 25 % wyrzucanej żywności jest wciąż nierozpoczęta i w opakowaniu). Polska niechlubnie zmierza w tym samym kierunku – czyli możemy oszacować, że w tym roku blisko 4 mln ton żywności zmarnujemy i wyrzucimy na śmieci, zanieczyszczając środowisko – to tak jakbyśmy 3-krotnie zapełnili jedzeniem planowany Stadion Narodowy w Warszawie (wg. przeliczeń Fundacji Nasza Ziemia)

Klimat. Energochłonna produkcja żywności a tym bardziej jej marnowanie - przyśpiesza zmiany klimatyczne (około 20% produkcji gazów cieplarnianych wiąże się z produkcją, przetwarzaniem, transportem i przechowywaniem żywności). Metan pochodzący z gnijącej żywności jest nawet 20-krotnie groźniejszy gazem cieplarnianym niż dwutlenek węgla.

Woda. Marnowanie żywności – to marnowanie wody (kilogram wyrzuconej wołowiny oznacza zmarnowanie 50 tysięcy litrów wody użytych na jej wyprodukowanie). Trzeba pamiętać, ze Polska ma jedne z najmniejszych w Europie zasoby wody. Marnowanie żywności w naszym kraju, będzie tylko pogłębiać problem susz, zapewnieniem wody do konsumpcji i gospodarki.

Energia. Wytworzenie każdego bochenka chleba, torebki cukru czy kartonu napełnionego mlekiem oznacza konkretne ilości kilowatogodzin energii zużytych w procesie produkcyjnym. Wyrzucenie do śmietnika niepotrzebnej żywności oznacza nie tylko bezpośrednie straty materialne – to także bezsensowne marnotrawstwo tak potrzebnego nam wszystkim prądu. "

2 komentarze:

Stiopa pisze...

Zawsze się staram chodzić na zakupy z listą, ostatnio nie wziąłem listy i co? I zapomniałem kupić 3/4 składników do obiadu! I trzeba było improwizować, w wyniku czego powstało zupełnie inne danie obiadowe od planowanego... Jaki wniosek z tego płynie? 3/4 rzeczy, które byśmy kupili jest zupełnie zbędne!:D

AnCo pisze...

JEDZENIE = ŻYCIE! *****

PRAWIDŁOWA BIOLOGICZNIE, PROZDROWOTNA METODA ODŻYWIANIA:
Tzw. dla współczesnego człowieka powinna akceptować wszelkie uwarunkowania naszej przyrody, ewolucją narzucone reguły. Stanowi to trudny problem, ale bez badań; krew, wydzieliny, wydaliny, pierwiastki włosa, jest to absolutnie niemożliwe.

WTEDY MOŻNA TYLKO PRZERZUCAĆ SIĘ PSEUDO REGUŁAMI:
Na węch i czucie, również przypuszczenia. Kto zada sobie trud i zbada jak podnosi się poziom cukru przy poszczególnych produktach, jaki jest wpływ tłuszczów i jak, tj. w jakiej ilości się odkładają, jak organizm oddziaływuje na rodzaje białek itd. to wyniki dla wszystkich ludzi są niemal identyczne ew. drobna skala technicznego błędu.

A WIĘC; PRZY ZWALCZANIU WSZELKICH CHORÓB / OTYŁOŚCI, RÓWNIEŻ CUKRZYCY TYPU 2, WAŻNA JEST WIEDZA:
Klasyfikująca pożywienie na kategorie uwzględniające zawartość tłuszczów, NISKICH WĘGLOWODANÓW, WYSOKICH WĘGLOWODANÓW; tj. tych które sprzyjają powstawaniu otyłości i cukrzycy typu 2, a które nie, oraz pozostałych składników. Stosunkowo prostym jest zaznajomić się z tabelami pożywienia wg tzw. INDEKSU ŻYWIENIOWEGO TJ. IŻ PRODUKTU. To wystarcza, aby samemu decydować o łatwym doborze składników swojej diety, co stanowi na szczęście, rozwiązanie trudnego problemu dotyczącego zwalczania obu chorób. Lekarz rodzinny jednoznacznie, też nam to potwierdzi.