Po długiej przerwie powracam na bloga i do tematu naturalnych barwników (Przez grzyby do kłębka), a to za sprawą kupionej niedawno w Magicznym Ogrodzie klitorii - sproszkowanych kwiatów rośliny, o nieprzypadkowej nazwie.
Clitoria ternatea przypomina kształtem kobiecą joni, a ponadto ma tę właściwość, że jest niebieskim barwnikiem. Może być więc używana zarówno jako napar, jak i do farbowania - żywności, ubrań, papieru.
Ma też walory zdrowotne - głównie antydepresyjne (ale tez na zaburzenia miesiączkowania i problemy skórne), przynajmniej tak pisze Różański, a ja mu wierzę :-)
By The Photographer - Praca własna, CC0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=23655703
W smaku jest ok, przypomina trochę japońską matcha, więc jeśli macie ochotę na coś nowego, to polecam.
Z innych ciekawostek zakupiłam także smoczą krew, czyli żywicę z czarciuka smoczego - zamierzam stosować jako kadzidło.
Zajrzałam też do fb grupy dotyczącej naturalnego barwienia, a tam takie rady dla początkujących farbierzy i farbierek: ' Najbardziej polecam liście brzozy, liście wrotyczu (i kwiaty, jak już będą). Kolorek najlepiej łapią włókna proteinowe
(pochodzenia zwierzęcego), do pierwszych prób polecam wełnę. I jako
generalna reguła - lepiej trzymać rośliny długo w niskiej temperaturze,
niż krótko w wysokiej (a gotowanie to w większości wypadków zbrodnia,
niszczy barwniki i włókna). Do tego możesz postarać się o ałun - służy
do tzw. zaprawiania (dzięki temu kolor jest trwalszy i bardziej
jaskrawy).'
Ta grupa to prawdziwa kopalnia informacji, można też nacieszyć oko naturalnie farbowanymi tkaninami i wełnami. Przy okazji odkryłam bloga Dzikie barwy, z którego dowiecie się m.in. tego, jaki kolor powstanie z pestek i łupin awokado :-)
A dla wszystkich zainteresowanych zgłębianiem tematu - w wakacje odbędzie się warsztat barwierski w Kaczym Bagnie:
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
11 kwi 2019
8 paź 2018
Przygotuj się na smog
Z każdym dniem powietrze coraz bardziej gryzie w płuca - sezon grzewczy się zaczął i to czuć. Czy zakupiliście już domowe oczyszczacze powietrza i odzież antysmogową na ten sezon? Rozmyślam nad szalikiem, choć nie wiem, czy to przypadkiem nie ekościema... Na stronie bioscarf podane jest, że szaliki wyprodukowane są z butelek PET - czyli zwykłego polaru, tyle że trójwarstwowego? A wiecie, co jest złego w polarach, prawda? Tak, mikrowłókna... Z drugiej strony jest to na pewno wygodniejsze w noszeniu niż maseczki, a i maseczki antysmogowe nie są przecież uszyte z jedwabiu ani bawełny.
Można też maseczkę uszyć samemu, choć jej skuteczność nie będzie tak dobra, jak u masek z filtrami. Tu jedna z instrukcji dostępnych w sieci:
Co jeszcze można zrobić metodą DIY? Otóż jeśli nie dowierzamy coraz liczniejszym aplikacjom antysmogowym, możemy zbudować obywatelski czujnik mierzący zanieczyszczenia powietrza.
Koszt takiego czujnika jest niewielki, warsztaty prowadzone są tu i ówdzie przez Civic Hub - z pewnością można ich zaprosić do siebie (sprawdzajcie tu), można też skorzystać z instrukcji on line.
Już niedługo w Katowicach odbędzie się półfinał Smogathonu 2018 (a w listopadzie finał w Krakowie), ciekawe co konstruktywnego zaproponują uczestnicy. A tymczasem monitorujcie stan powietrza i dbajcie o siebie.
Można też maseczkę uszyć samemu, choć jej skuteczność nie będzie tak dobra, jak u masek z filtrami. Tu jedna z instrukcji dostępnych w sieci:
Co jeszcze można zrobić metodą DIY? Otóż jeśli nie dowierzamy coraz liczniejszym aplikacjom antysmogowym, możemy zbudować obywatelski czujnik mierzący zanieczyszczenia powietrza.
Koszt takiego czujnika jest niewielki, warsztaty prowadzone są tu i ówdzie przez Civic Hub - z pewnością można ich zaprosić do siebie (sprawdzajcie tu), można też skorzystać z instrukcji on line.
Już niedługo w Katowicach odbędzie się półfinał Smogathonu 2018 (a w listopadzie finał w Krakowie), ciekawe co konstruktywnego zaproponują uczestnicy. A tymczasem monitorujcie stan powietrza i dbajcie o siebie.
11 cze 2018
Potrzeba matką wynalazków? nie zawsze...5 pomysłów na DIY
Lubię czasem przeglądać serwis Instructables i wynajdować pozornie nikomu nieprzydatne, ale kreatywne wynalazki :-) BTW społeczność w/w strony bardzo się rozwinęła, doszły nowe kategorie (np. związane z ogrodnictwem, gotowaniem, szyciem, robotyką, mechaniką, drukiem 3D, stolarstwem itp.), a do tego można wziąć udział w różnych wyzwaniach tematycznych i konkursach (np. instrukcje związane ze zwierzętami domowymi czy kolorami tęczy).
Może i wy się zainspirujecie:
1. Maszyna z napędem nożnym do malowania t-shirtów szklanymi kulkami
2. Stolik piknikowy dla dwojga, z głośnikami. Zrobiony z walizki
3. Myjnia dla psów z rurek PCV. Idealna, jak ktoś ma kawałek ogródka :-)
4. Muzyczny tęczowy tor dla kulek
5. Maska Czytelnika - moja faworyta :-)
I jeszcze bonusowo - rower do puszczania baniek - kocham to mało powiedziane!
Może i wy się zainspirujecie:
1. Maszyna z napędem nożnym do malowania t-shirtów szklanymi kulkami
2. Stolik piknikowy dla dwojga, z głośnikami. Zrobiony z walizki
3. Myjnia dla psów z rurek PCV. Idealna, jak ktoś ma kawałek ogródka :-)
4. Muzyczny tęczowy tor dla kulek
5. Maska Czytelnika - moja faworyta :-)
I jeszcze bonusowo - rower do puszczania baniek - kocham to mało powiedziane!
13 kwi 2018
Urocze pudełeczka od zapałek
Spieszcie się wykorzystywać pudełka od zapałek, bo powoli znikają z obowiązkowego wyposażenia domów...
1. Fotoaparacik (tutorial)
2. Pudełkowe postacie od Mai Ly - uwielbiam jej ilustracje!
3. Instant Comfort Pocket Box od kimslittlemonsters - można kupić na Etsy
4. Dioramy i kolaże w różnych stylach (szukajcie jako matchbox art - niektóre są obłędne):
5. Miniaturowe meble - np. biurko (tutek):
6. Minibudki dla ptaszków
7. Podręczny ołtarzyk
Tyle możliwości...
1. Fotoaparacik (tutorial)
2. Pudełkowe postacie od Mai Ly - uwielbiam jej ilustracje!
3. Instant Comfort Pocket Box od kimslittlemonsters - można kupić na Etsy
4. Dioramy i kolaże w różnych stylach (szukajcie jako matchbox art - niektóre są obłędne):
5. Miniaturowe meble - np. biurko (tutek):
6. Minibudki dla ptaszków
7. Podręczny ołtarzyk
Tyle możliwości...
20 sty 2018
Korek cz. VI
Korek znów daje o sobie znać:
Stojaczek na smartfonik (pomysł stąd):
stojaczek na kartkę/zdjęcie
piesek (tutorial)
świeczki (bądź rozpałka) - korek trzeba wcześniej moczyć w alkoholu (stąd)
korkowe kule - chyba ozdoba taka :-)
Niestety "wszystkie prawa zastrzeżone", więc tylko wrzucam linka do albumu Cork counts - piękne zdjęcia i pomysły na korek.
Więcej korka:
Korkowo-cz.5
Korek - cz. IV
Korek po raz trzeci
Korek po raz drugi
Korek - nie wyrzucaj!
Stojaczek na smartfonik (pomysł stąd):
stojaczek na kartkę/zdjęcie
piesek (tutorial)
świeczki (bądź rozpałka) - korek trzeba wcześniej moczyć w alkoholu (stąd)
korkowe kule - chyba ozdoba taka :-)
Niestety "wszystkie prawa zastrzeżone", więc tylko wrzucam linka do albumu Cork counts - piękne zdjęcia i pomysły na korek.
Więcej korka:
Korkowo-cz.5
Korek - cz. IV
Korek po raz trzeci
Korek po raz drugi
Korek - nie wyrzucaj!
15 gru 2017
Uszyj sobie notes
Być może przed świętami nie macie głowy do prac ręcznych, bo już tylko pierniki, sprzątanie i zakupy, ale dla tych, którzy obchodzą grudniowe szaleństwo szerokim łukiem, mam propozycję na wykorzystanie zbędnych kartek, które i tak walają się po domu. Zrób z nich notes. Nic nie zastąpi papieru - żadna aplikacja w telefonie ani program komputerowy, ani zmyślny system magnesowych czy kredowych tablic.
Rok temu (a może dwa?) brałam udział w warsztatach robienia książek/notesów a opolskiej Galerii Sztuki Współczesnej, ale była to kilkudniowa, dosyć żmudna praca, wymagająca dokładności i cierpliwości. Metoda jest opisana na tym blogu: www.zrobtosama.pl.
Powstały piękne prace, choć zaliczyłam jedną wpadkę okładkową (nierówno przycięty grzbiet, złamał całą okładkę). Była to świetna przygoda, choć gdybym to miała robić w domu, to zniechęciłabym się trzy razy...
Zdjęcia pobrałam z fanpage'u galerii (BTW - uwielbiam naszą GSW - za cudowne warsztaty i aktywności okołowystawowe - tu można poćwiczyć jogę, nauczyć się robienia kimchi, wymienić się roślinkami, ozdobić sobie torbę czy koszulkę, przyjść na koncert lub film - love). Więcej zdjęć na blogu Gosi (gosiaw-prace.blogspot.com).
Duża szybszą metodą jest szycie książek/notesów metodą ściegu koptyjskiego, choć w necie widzę, że tutoriale są także pod nazwą japanese binding (moze ktoś bardziej obeznany wytłumaczy dlaczego?). Zszywanie grzbietów i okładek kolowymi nićmi daje nieskończone możliwości zdobnicze.
A oto najprostsza metoda:
Na jutiubie znajdziecie mnóstwo instrukcji:
A tu opis po polsku i do tego cudowne zastosowanie kartek różnego rodzaju i wielkości - full upcykling, spójrzcie koniecznie, bo cały blog Biurkowej jest tego warty: biurkowa.blogspot.com
Rok temu (a może dwa?) brałam udział w warsztatach robienia książek/notesów a opolskiej Galerii Sztuki Współczesnej, ale była to kilkudniowa, dosyć żmudna praca, wymagająca dokładności i cierpliwości. Metoda jest opisana na tym blogu: www.zrobtosama.pl.
Powstały piękne prace, choć zaliczyłam jedną wpadkę okładkową (nierówno przycięty grzbiet, złamał całą okładkę). Była to świetna przygoda, choć gdybym to miała robić w domu, to zniechęciłabym się trzy razy...
Zdjęcia pobrałam z fanpage'u galerii (BTW - uwielbiam naszą GSW - za cudowne warsztaty i aktywności okołowystawowe - tu można poćwiczyć jogę, nauczyć się robienia kimchi, wymienić się roślinkami, ozdobić sobie torbę czy koszulkę, przyjść na koncert lub film - love). Więcej zdjęć na blogu Gosi (gosiaw-prace.blogspot.com).
Duża szybszą metodą jest szycie książek/notesów metodą ściegu koptyjskiego, choć w necie widzę, że tutoriale są także pod nazwą japanese binding (moze ktoś bardziej obeznany wytłumaczy dlaczego?). Zszywanie grzbietów i okładek kolowymi nićmi daje nieskończone możliwości zdobnicze.
A oto najprostsza metoda:
Na jutiubie znajdziecie mnóstwo instrukcji:
A tu opis po polsku i do tego cudowne zastosowanie kartek różnego rodzaju i wielkości - full upcykling, spójrzcie koniecznie, bo cały blog Biurkowej jest tego warty: biurkowa.blogspot.com
4 gru 2017
Kalendarz adwentowy - Fair Trade
Chociaż era DIY kalendarzy adwentowych w naszym domu skończyła się definitywnie, to i tak są to najchętniej wyświetlane wątki na tym blogu :-P
Sam upcykling też już mnie nie kręci (bo zazwyczaj ani to ładne, ani funkcjonalne, a i tak skończy na śmietniku), za to idea, żeby codziennie zrobić coś dobrego to już dużo bardziej.
Zatem ateiści mogą to potraktować jako wyzwanie, ale rzucam wam pomysł na 3 kalendarze.
Jeden promujący życzliwość ze strony Action for happiness:
Drugi - promujący Fair Trade. Bonus - jest po polsku, a przy okazji można wziąć udział w konkursie i coś tam wygrać. Szczegóły tu: www.fairtrade-advent.org
wyzwanie promujące #osiędbanie:
***
Zajrzyj też tu:
kalendarze adwentowe DIY cz.1
kalendarze adwentowe DIY cz. 2
kalendarze adwentowe DIY cz. 3
Kalendarze adwentowe cz. IV
Kalendarze adwentowe-last minute
Sam upcykling też już mnie nie kręci (bo zazwyczaj ani to ładne, ani funkcjonalne, a i tak skończy na śmietniku), za to idea, żeby codziennie zrobić coś dobrego to już dużo bardziej.
Zatem ateiści mogą to potraktować jako wyzwanie, ale rzucam wam pomysł na 3 kalendarze.
Jeden promujący życzliwość ze strony Action for happiness:
Drugi - promujący Fair Trade. Bonus - jest po polsku, a przy okazji można wziąć udział w konkursie i coś tam wygrać. Szczegóły tu: www.fairtrade-advent.org
wyzwanie promujące #osiędbanie:
***
Zajrzyj też tu:
kalendarze adwentowe DIY cz.1
kalendarze adwentowe DIY cz. 2
kalendarze adwentowe DIY cz. 3
Kalendarze adwentowe cz. IV
Kalendarze adwentowe-last minute
2 paź 2017
Darmowe e-booki i publikacje na jesień
Nie miałam ostatnio czasu na bloga - po wakacjach nagromadziło się tyle akcji i atrakcji, że zanim się zorientowałam, to okazało się, że pierwszy wolny weekend mam w listopadzie... Warsztaty stolarskie, rozpoczęcie kursu Zielarz -Fitoterapeuta w Katowicach, Baśnie Ludów Ziemi, warsztaty układowych tańców tradycyjnych, warsztaty z samoobrony dla kobiet, tańce w kręgu, spacer roślinny, warsztaty herstoryczne + krótka wizyta w szpitalu - i to wszystko (wierzcie mi lub nie) - wydarzyło się we wrześniu.
Październik wcale nie będzie spokojniejszy, ale obiecuję przynajmniej recenzję książki Bei Johnson - Pokochaj swój dom. Zero Waste Home, czyli jak pozbyć się śmieci, a w zamian zyskać szczęście, pieniądze i czas, która ukazała się niedawno w Polsce ku uciesze rosnącej społeczności rodzimych "bezśmieciowców".
A póki co kilka linków dla miłośników bezpłatnych e-booków i publikacji:
1. Wydany przez IKEA e-book dla wegan: Dla planety - Vege guide
(ilustracja z fp IKEA)
2. Dla fanów kartonu i DIY - instrukcja, jak zrobić pufę z tektury: kratownica by Desing Di Nova
Info z fp:
Pomiędzy kształcącymi podróżami, spotkaniami z twórcami i kreatywnymi zleceniami, designdinova wciąż działa w temacie promocji trendu zero-waste w Polsce.
"KOSTKA" rozpoczyna serię podręczników, w których w przystępny sposób wyjaśniam, jak samodzielnie wykonać masę pożytecznych i estetycznych przedmiotów przy użyciu materiałów pochodzących z recyklingu. Polska wersja jest już dostępna do pobrania tutaj:
https://designdinova.files.wordpress.com/…/kartonowa_kratow…
E-book w formacie .pdf jest dostępny na bazie licencji Creative Commons -- można go więc swobodnie powielać i udostępniać, z uznaniem autorstwa i wyłącznie w celach niekomercyjnych.
Pobierajcie, Dzielcie się, Twórzcie!
3. No, i cała masa publikacji z Radzionkowa - o drzewach i krzewach, roślinach leczniczych, zwierzętach, porach roku. Zeszyty edukacyjne ze Śląskiego Ogrodu Botanicznego - bierzcie i korzystajcie z tego wszyscy :-)
Polecam też zajrzeć na podstronę mojego bloga z linkami do wszelakich ekopublikacji - jestem pewna, że coś dla siebie wybierzecie. Możecie też podsyłać wasze znaleziska!
Październik wcale nie będzie spokojniejszy, ale obiecuję przynajmniej recenzję książki Bei Johnson - Pokochaj swój dom. Zero Waste Home, czyli jak pozbyć się śmieci, a w zamian zyskać szczęście, pieniądze i czas, która ukazała się niedawno w Polsce ku uciesze rosnącej społeczności rodzimych "bezśmieciowców".
A póki co kilka linków dla miłośników bezpłatnych e-booków i publikacji:
1. Wydany przez IKEA e-book dla wegan: Dla planety - Vege guide
(ilustracja z fp IKEA)
2. Dla fanów kartonu i DIY - instrukcja, jak zrobić pufę z tektury: kratownica by Desing Di Nova
Info z fp:
Pomiędzy kształcącymi podróżami, spotkaniami z twórcami i kreatywnymi zleceniami, designdinova wciąż działa w temacie promocji trendu zero-waste w Polsce.
"KOSTKA" rozpoczyna serię podręczników, w których w przystępny sposób wyjaśniam, jak samodzielnie wykonać masę pożytecznych i estetycznych przedmiotów przy użyciu materiałów pochodzących z recyklingu. Polska wersja jest już dostępna do pobrania tutaj:
https://designdinova.files.wordpress.com/…/kartonowa_kratow…
E-book w formacie .pdf jest dostępny na bazie licencji Creative Commons -- można go więc swobodnie powielać i udostępniać, z uznaniem autorstwa i wyłącznie w celach niekomercyjnych.
Pobierajcie, Dzielcie się, Twórzcie!
3. No, i cała masa publikacji z Radzionkowa - o drzewach i krzewach, roślinach leczniczych, zwierzętach, porach roku. Zeszyty edukacyjne ze Śląskiego Ogrodu Botanicznego - bierzcie i korzystajcie z tego wszyscy :-)
Polecam też zajrzeć na podstronę mojego bloga z linkami do wszelakich ekopublikacji - jestem pewna, że coś dla siebie wybierzecie. Możecie też podsyłać wasze znaleziska!
27 sie 2017
22 sie 2017
Stolarka dla kobiet
Już nie moge doczekać się soboty i pierwszych warsztatów stolarskich w ramach projektu Załoga G.
Nie miałam jeszcze okazji pracować z drewnem - oprócz szlifowania palet podczas warsztatów paletowych. I oprócz wspomnienia z wczesnego dzieciństwa, kiedy wujek pozwolił mi coś oheblować w swoim warsztacie. Zapach świeżych wiórów, to prawie jak zapach świeżo skoszonej trawy (czyli w pierwszej dziesiątce mojego TOP Smell). Ale wkrętarki czy piły jeszcze nie używałam, więc czas najwyższy spróbować czegoś nowego :-)
Na początek półeczka, a potem może coś bardziej skomplikowanego, zobaczymy.
Kusi mnie taki projekt (dla początkujących):
Instrukcja: www.instructables.com/id/The-Awesomest-Jelly-Bean-Dispenser-Ever
Parawan też wydaje się prosty (zawsze chciałam mieć parawan):
Podoba mi się też wysuwana szafko/półka, coś w tym stylu:
Gdzie bywać?
www.kobieta-majsterkujaca.pl
blog-stolarski.pl
www.domidrewno.pl
www.panfleks.pl
majsterki.pl
Nie miałam jeszcze okazji pracować z drewnem - oprócz szlifowania palet podczas warsztatów paletowych. I oprócz wspomnienia z wczesnego dzieciństwa, kiedy wujek pozwolił mi coś oheblować w swoim warsztacie. Zapach świeżych wiórów, to prawie jak zapach świeżo skoszonej trawy (czyli w pierwszej dziesiątce mojego TOP Smell). Ale wkrętarki czy piły jeszcze nie używałam, więc czas najwyższy spróbować czegoś nowego :-)
Na początek półeczka, a potem może coś bardziej skomplikowanego, zobaczymy.
Kusi mnie taki projekt (dla początkujących):
Instrukcja: www.instructables.com/id/The-Awesomest-Jelly-Bean-Dispenser-Ever
Parawan też wydaje się prosty (zawsze chciałam mieć parawan):
Podoba mi się też wysuwana szafko/półka, coś w tym stylu:
Gdzie bywać?
www.kobieta-majsterkujaca.pl
blog-stolarski.pl
www.domidrewno.pl
www.panfleks.pl
majsterki.pl
11 lip 2017
A może zielnik?
Nie sądziłam, że w moim życiu nadejdzie moment, kiedy z własnej i nieprzymuszonej woli zapragnę zrobić zielnik, ale jednak :-) Zbiegło się to u mnie z decyzją o nauce zielarstwa - od października zacznę uczęszczac na roczny kurs zawodu Zielarz-fitoterapeuta w Katowicach.
Wracając do zielników - kiedyś była to bardzo popularna aktywność, nie tylko szkolna. Botanika była pasją amerykańskiej poetki Emily Dickinson. Pozostawiła po sobie obszerny zielnik, który teraz, zeskanowany. można obejrzeć w internetach ((Houghton Library, Harvard University).
Jak zrobić zielnik? Na przykład wg porad z bloga Bez ogródek.
Na razie mam tylko kilka stron z warsztatów chwastowych z Anną Rumińską, ale w tej wakacje planuję poszerzyć zbiórkę. Okazy już się suszą :-)
A co powiecie na zielnik wirtualny? Strona Global Plants to największy zbiór roślin z całego świata. Olbrzymia baza danych, zielniki i zasoby z różnych uniwersytetów i placówek naukowych (niestety brak wśród nich polskich), linki, kontakty, zdjęcia - można wsiąknąć na długie godziny...
Początkującym na pewno przyda się strona www.atlas-roslin.pl+ podstrona Jaka to roślina. Jest też forum, zielnik i wiele innych istotnych informacji.
Poza tym sporo jest w polskiej blogosferze blogów botanicznych i zielarskich. Trudno wymienić wszystkie, więc podam linki tylko do tych, które odwiedzam :-)
Blogi Kuby Babickiego (love):
Plants database
Botaniczna galaktyka
Zielarskie - zastosowanie ziół - maści, octy, eliksiry :-)
1000roslin.pl
Ziołowa wyspa
www.herbiness.com
Klaudyna Hebda
Fitoterapia - blog Henryka Różańskiego
rozanski.li
Etnobotanika - kategoria, która mnie kręci najbardziej
Łukasz Łuczaj
etnobotanicznie.pl - czyli Marek Styczyński
Wracając do zielników - kiedyś była to bardzo popularna aktywność, nie tylko szkolna. Botanika była pasją amerykańskiej poetki Emily Dickinson. Pozostawiła po sobie obszerny zielnik, który teraz, zeskanowany. można obejrzeć w internetach ((Houghton Library, Harvard University).
Jak zrobić zielnik? Na przykład wg porad z bloga Bez ogródek.
Na razie mam tylko kilka stron z warsztatów chwastowych z Anną Rumińską, ale w tej wakacje planuję poszerzyć zbiórkę. Okazy już się suszą :-)
A co powiecie na zielnik wirtualny? Strona Global Plants to największy zbiór roślin z całego świata. Olbrzymia baza danych, zielniki i zasoby z różnych uniwersytetów i placówek naukowych (niestety brak wśród nich polskich), linki, kontakty, zdjęcia - można wsiąknąć na długie godziny...
Początkującym na pewno przyda się strona www.atlas-roslin.pl+ podstrona Jaka to roślina. Jest też forum, zielnik i wiele innych istotnych informacji.
Poza tym sporo jest w polskiej blogosferze blogów botanicznych i zielarskich. Trudno wymienić wszystkie, więc podam linki tylko do tych, które odwiedzam :-)
Blogi Kuby Babickiego (love):
Plants database
Botaniczna galaktyka
Zielarskie - zastosowanie ziół - maści, octy, eliksiry :-)
1000roslin.pl
Ziołowa wyspa
www.herbiness.com
Klaudyna Hebda
Fitoterapia - blog Henryka Różańskiego
rozanski.li
Etnobotanika - kategoria, która mnie kręci najbardziej
Łukasz Łuczaj
etnobotanicznie.pl - czyli Marek Styczyński
9 lip 2017
Stłuczone lustro, czyli 7 lat nieszczęścia
Wczoraj pies Keks pęknął lustro, które przytargałam pracowicie ze śmietnika w celu upiększenia domostwa. No, niestety, nie tym razem.
Mam za to dwa dość duże kawałki lustra w drewnianej ramie i szukam opcji, co z tym dalej zrobić.
Na mozaikę za duże:
(blat)
inne pomysły tu
Prostokątnych pasków lustra można też użyć do zrobienia kalejdoskopu:
(stąd) Wersja dla sofciarzy takich jak ja - zamiast lustra użyć folii aluminiowej lub lustrzanej.
Niestety wszystkie te projekty są dla mnie nieosiągalne, bo nie znoszę dźwięku przecinanego szkła. Tu znajdziecie poradnik, jak to robić z sukcesem: View along the way
Ponoć można to robić także zwykłymi nożyczkami w misce z wodą, ale i tak nie chcę spróbować:
Uwaga na marginesie: lustro należy do trudnych odpadów i nie można go wrzucać do pojemników ze szkłem. Niestety nie nadaje się do recyklingu, więc pozostaje jedynie upcykling albo wysypisko...
Mam za to dwa dość duże kawałki lustra w drewnianej ramie i szukam opcji, co z tym dalej zrobić.
Na mozaikę za duże:
(blat)
inne pomysły tu
Prostokątnych pasków lustra można też użyć do zrobienia kalejdoskopu:
(stąd) Wersja dla sofciarzy takich jak ja - zamiast lustra użyć folii aluminiowej lub lustrzanej.
Niestety wszystkie te projekty są dla mnie nieosiągalne, bo nie znoszę dźwięku przecinanego szkła. Tu znajdziecie poradnik, jak to robić z sukcesem: View along the way
Ponoć można to robić także zwykłymi nożyczkami w misce z wodą, ale i tak nie chcę spróbować:
Uwaga na marginesie: lustro należy do trudnych odpadów i nie można go wrzucać do pojemników ze szkłem. Niestety nie nadaje się do recyklingu, więc pozostaje jedynie upcykling albo wysypisko...
5 lip 2017
Jak naprawić... dżinsy albo jaka piękna łata!
Już tu kiedyś pisałam o artystycznym cerowaniu i łataniu, ale temat powrócił wraz z koniecznością naprawienia przetartych dżinsów. Będę się starać, ale co z tego wyjdzie?
Takiej piękności pewnie nie popełnię (stąd):
Raczej coś w tym stylu:
Czyli japoński sposób cerowania - sashiko:
Można też tak:
Albo tak (naprawianie odzieży w podaniu Darn and dusted to prawdziwy kunszt):
Podoba mi się ten trend visible mending, czyli widocznego reperowania:
Choć niektórzy jednak wolą, żeby było niewidoczne, i dla was ten tutorial: www.adzik-tworzy.pl. A wy - naprawiacie czy wyrzucacie?
Takiej piękności pewnie nie popełnię (stąd):
Raczej coś w tym stylu:
Czyli japoński sposób cerowania - sashiko:
Można też tak:
Albo tak (naprawianie odzieży w podaniu Darn and dusted to prawdziwy kunszt):
Podoba mi się ten trend visible mending, czyli widocznego reperowania:
Choć niektórzy jednak wolą, żeby było niewidoczne, i dla was ten tutorial: www.adzik-tworzy.pl. A wy - naprawiacie czy wyrzucacie?
27 cze 2017
Trudne odpady - TetraPak i Tyvek
Wiele jest trudnych odpadów i nie wszystko możemy posegregować do recyklingu... Z niektórymi rzeczami jest tak, że lepiej ich nie kupować, zwłaszcza jeśli mamy alternatywę.
I choć opakowania TetraPak wydają się kuszące (lekkie, trwałe, wygodne), to lepiej kupować napoje w szkle lub plastiku PET. Tetrapaki bowiem są bardzo trudnym materiałem do recyklingu - składają się z trzech ściśle połączonych warstw: kartonu, folii i aluminium, a niewiele firm chce i potrafi je przetwarzać.
Wzmiankę o jednej takiej natrafiłam na blogu Organiczni.eu (papier toaletowy z tetrapaków) - super, ale potrzebujemy ich więcej, dużo więcej.
Edit: blog Green Projects podaje, że w Polsce są 3 zakłady przetwarzające tetrapaki, głównie na makulaturę. Dużo to czy mało w skali całego kraju? A co się dzieje z folią i aluminium z tych opakowań? Czy też są poddawane recyklingowi, czy tylko papier? Tu już odpowiedzi brak. Dlatego lepiej jednak przerzucić się na opcje zero waste (własna wielorazowa butelka na wodę/napoje, picie kranówki) lub kupowanie napojów w opakowaniach łatwiejszych do przetworzenia.
Oczywiście pozostaje jeszcze upcykling, czyli kratywność w warunkach domowych - z tetrapaków mogą powstać np. doniczki, karmniki, pojemniczki, zabawki, portfeliki, lampy, solarne grzejniki i inne takie.
Oryginalny sposób znalazłam tutaj - tetrapak jako materiał plastyczny do tworzenia czegoś w rodzaju linorytu (alurytu? tetrarytu?), no w każdym razie efekt ciekawy.
Innym trudnym odpadem jest Tyvek® - łączący w sobie cechy papieru, folii i tworzywa sztucznego i tekstylnego. Teoretycznie - info ze strony producenta, skądinąd powiązanego z firmą Monsanto - Tyvek zrobiony jest w 100% z HDPE i może być przetwarzany, ale nie widzę nigdzie listy przedsiębiorstw, które to robią...
Z tyveku robi się np. etykiety towarowe , kombinezony i ubrania ochronne, budowlane materiały izolacyjne, torby, lampy itd.
W Polsce można kupić zrobione z tyveku portfele The Mighty Wallet® - jak zapewnia producent są trwałe, odporne na wilgoć i ekologiczne. Ale uwaga na ekościemę - to, że mają znaczek recyklingu, nie znaczy niestety, że w Polsce są punkty przetwarzające Tyvek...
Tutaj znów namawiam was do szukania alternatyw. Ja np. lubię portmonetki na zamek błyskawiczny, ostatnio kupiłam piękną handmade na jakimś miejskim kiermaszu. Zawsze też można zrobić portfel z tetrapaku :-P
I choć opakowania TetraPak wydają się kuszące (lekkie, trwałe, wygodne), to lepiej kupować napoje w szkle lub plastiku PET. Tetrapaki bowiem są bardzo trudnym materiałem do recyklingu - składają się z trzech ściśle połączonych warstw: kartonu, folii i aluminium, a niewiele firm chce i potrafi je przetwarzać.
Wzmiankę o jednej takiej natrafiłam na blogu Organiczni.eu (papier toaletowy z tetrapaków) - super, ale potrzebujemy ich więcej, dużo więcej.
Edit: blog Green Projects podaje, że w Polsce są 3 zakłady przetwarzające tetrapaki, głównie na makulaturę. Dużo to czy mało w skali całego kraju? A co się dzieje z folią i aluminium z tych opakowań? Czy też są poddawane recyklingowi, czy tylko papier? Tu już odpowiedzi brak. Dlatego lepiej jednak przerzucić się na opcje zero waste (własna wielorazowa butelka na wodę/napoje, picie kranówki) lub kupowanie napojów w opakowaniach łatwiejszych do przetworzenia.
Oczywiście pozostaje jeszcze upcykling, czyli kratywność w warunkach domowych - z tetrapaków mogą powstać np. doniczki, karmniki, pojemniczki, zabawki, portfeliki, lampy, solarne grzejniki i inne takie.
Oryginalny sposób znalazłam tutaj - tetrapak jako materiał plastyczny do tworzenia czegoś w rodzaju linorytu (alurytu? tetrarytu?), no w każdym razie efekt ciekawy.
Innym trudnym odpadem jest Tyvek® - łączący w sobie cechy papieru, folii i tworzywa sztucznego i tekstylnego. Teoretycznie - info ze strony producenta, skądinąd powiązanego z firmą Monsanto - Tyvek zrobiony jest w 100% z HDPE i może być przetwarzany, ale nie widzę nigdzie listy przedsiębiorstw, które to robią...
Z tyveku robi się np. etykiety towarowe , kombinezony i ubrania ochronne, budowlane materiały izolacyjne, torby, lampy itd.
W Polsce można kupić zrobione z tyveku portfele The Mighty Wallet® - jak zapewnia producent są trwałe, odporne na wilgoć i ekologiczne. Ale uwaga na ekościemę - to, że mają znaczek recyklingu, nie znaczy niestety, że w Polsce są punkty przetwarzające Tyvek...
Tutaj znów namawiam was do szukania alternatyw. Ja np. lubię portmonetki na zamek błyskawiczny, ostatnio kupiłam piękną handmade na jakimś miejskim kiermaszu. Zawsze też można zrobić portfel z tetrapaku :-P
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































